https://forms.gle/KbeKE1CJLYcVHmVo6
Zapraszam na warsztat prowadzony metodą Lowena, który odbędzie się w Warszawie w weekend 24-25 maja. Jest to metoda terapeutycznej pracy poprzez ciało, pozwalająca na nawiązanie lepszego kontaktu ze swoim wnętrzem.
Warsztat dedykowany jest dorosłym kobietom, które pragną bliżej przyjrzeć się sobie, które czują się w różny sposób zablokowane i czują, że nie dopuszczają jakiejś części siebie, nie mają dostępu do całego swojego potencjału. Tytuł warsztatu to „Siła i Delikatność” – proszę nie mylić z przemocowością i słabością.
W trakcie pracy na warsztacie, poprzez odpowiednio dobrane ćwiczenia, pogłębiające kontakt z ciałem i emocjami, będziemy przyglądać się sobie i starać się dopuszczać wszystkie uczucia, stany, emocje oraz uczyć się je pomieszczać i lepiej rozumieć siebie.
Niektóre z Was mogą czuć, ze utknęły w słabości:
– nie potrafią się sprzeciwić, wrazić swojego zdania, być asertywne
– tak bardzo nie czują, nie mają kontaktu ze swoją złością, że wchodzą w relacje, gdzie czują się przekraczane i wykorzystywane
– są w ciągłym lęku, co ktoś inny mógłby o nich pomyśleć
– uwierzyły, ze „jeśli się złoszczę to jestem złą osobą”
– łatwo dają się zawstydzać
– zastygają na najmniejsze oznaki złości u innych
– w różnych trudnych dla siebie sytuacjach czują, ze coś blokuje ich głos – czasem to poczucie ciężaru w klatce, czasem kluchy w gardle
– nie potrafią stać w życiu na własnych nogach, ciągle szukają kogoś, na kim mogłyby się oprzeć, a nawet przylgnąć do niego
– nie wierzą w swoją sprawczość
– nie wiedzą kim są, bo nigdy nie mogły zbudować własnej indywidualnej tożsamości
– tkwią w złych relacjach, wierząc, że nic lepszego ich nie spotka, a czasem, że wręcz zasługują na złe traktowanie – przez znajomych, partnerów, rodzinę itp.
a inne z Was mogły utknąć w źle pojmowanej sile:
– nigdy nie proszą o pomoc, na samą myśl o tym często czują się słabe, a czasem są tak przyzwyczajone, że pomocy nigdy nie było, że nawet nie mają pomysłu czy nadziei, że ktoś mógłby być dla nich, a nie tylko one dla innych
– nie lubią, a czasem nawet nienawidzą wrażliwej, potrzebującej części siebie, nie pozwalają, by się wydostała, by ktoś ją zobaczył – może tylko czasem mogą sobie same pozwolić na wybuch płaczu w samotności
– mają ekstremalnie wysokie wymagania co do samej siebie i często od innych lub przeciwnie – wobec innych potrafią zastosować taryfę ulgową (nawet przesadną), ale nie wobec siebie
– może czasem by chciały pokazać się z trochę cieplejszej, wrażliwszej strony, ale to się nigdy nie udaje, wychodzi jakoś sztywno i źle
– czują głównie złość i wkurw
– ich ciała są spięte i sztywne, barki bolesne do granic możliwości, czasem aż do nieczucia
– nie potrafią się zrelaksować, odpocząć, czasem poleniuchować, czas na odpoczynek jest też często czasem wypełnionym zadaniami „by odpocząć”
– nie potrafią przestać myśleć, kontrolować, „układać rzeczywistości”
– czują się przeraźliwie zmęczone i samotne w zadaniach
– czują, ze nie mogą nikomu zaufać, ze nikt o nie nie zadba, nie pomoże, a już na pewno nie zrobi czegoś tak dobrze i odpowiedzialnie jak one.
Jeśli odnajdujesz się w tych opisach, jeśli czujesz, ze utknęłaś w jakiejś ograniczonej wersji siebie i nie potrafisz tego zmienić, jeśli zmęczyła Cię rola „grzecznej i potulnej” lub „samowystarczającej i wkurwionej” – zapraszam na warsztat.
W bezpiecznych warsztatowych warunkach, każda Uczestniczka we własnym tempie, będziemy szukać połączenia z odciętymi, wypartymi ze świadomości uczuciami i stanami.
Często by ich dotknąć, poczuć, trzeba będzie zmierzyć się z niemałym lękiem. Ale tu pomaga obecność innych osób w grupie – z jednej strony każda z uczestniczek mierzy się ze swoją trudnością, a jednocześnie może być inspiracją dla innych.
W ćwiczeniach szczególną uwagę poświęcimy relacji z samą sobą, z własnym ciałem i emocjami. Jak traktujesz siebie? Czy uznajesz, że jesteś kimś, kto zasługuje na szacunek, ciepło, wsparcie?
Czy raczej uwewnętrzniłaś sposób, w jaki byłaś traktowana w dzieciństwie – niezdrowy sposób – i dalej robisz sobie to sama?
– gdy rodzice czy opiekunowie nie dawali przestrzeni na złość, niezgodę, własne zdanie – mogłaś utknąć w postawie biernej, przesadnie grzecznej i uległej
– gdy w domu rodzinnym nie wolno było być wrażliwą, delikatną – możesz nadal nie dopuszczać, a nawet nie znać tej części siebie i funkcjonować tylko jako ostra „kobieta ze stali”.
Czy nie tęsknisz za tym, by móc być i silną, i delikatną? By móc korzystać z całego swojego kobiecego potencjału – nie na zasadzie gry, zakładania masek, ale po prostu – dopuszczać to jak w danej chwili się czujesz. Czy chciałabyś czuć wszystko i czuć się z tym swobodnie?
Dopuszczenie stłumionej części siebie – to może brzmieć przerażająco – szczególnie, gdy pewne uczucia były bardzo długo odcięte, zepchnięte ze świadomego przeżywania – możesz bać się, że jak tylko lekko poluzujesz zawór to wypłyną bez żadnej kontroli i zaleją innych i Ciebie. Możesz się bać zarówno dopuszczenia ogromu smutku, przeraźliwego lęku, jak i przeogromnej złości. To może przerażać. Dlatego na warsztacie dużo uwagi poświęcimy uziemieniu, umiejętności kontenerowania uczuć – tak, by móc dopuszczać wszystkie uczucia, a jednocześnie móc czuć, że „to ja mam uczucia, a nie one mają mnie”.
W ćwiczeniach Uczestniczki będą dotykać starych zranień, bolesnych miejsc, wracać pamięcią do trudnych momentów, których doświadczyły.
Po co? Aby poprzez dopuszczenie bólu, związanej z nim wściekłości, lęku, smutku, przerażenia, rozpocząć proces uznawania swoich trudnych przeżyć, nauki samokojenia i godzenia się z tym, że tego, czego się w dzieciństwie nie dostało, czego zabrakło, już się tego nie otrzyma i teraz pora by zaopiekować się samą sobą – sobą w całości – gdy przezywasz złość, gdy Ci smutno, gdy się boisz itp.
Dlaczego chcemy torować drogę dla tych nieprzyjemnych uczuć? Bo tylko to pozwala na lepszy kontakt z uczuciami radości, przyjemności, miłości.
Dopuszczanie do siebie uczuć, które zostały zamrożone w ciele, wyparte oraz związanych z nimi przeżyć to nie jest łatwy proces. I nie jest bezbolesny. Ale jest niezbędny, by móc czuć się całością, by mieć dobry kontakt z ciałem, by budować swoje własne dorosłe życie w oparciu o swoje wartości i potrzeby.
Na warsztacie będziemy pracować metodą Lowena z ciałem i emocjami, spróbujemy ponownie poczuć w sobie małą dziewczynkę, potem nastolatkę i wreszcie kobietę – na każdym etapie powracając do uczuć i myśli, których wtedy nie można było czuć, myśleć, wyrażać. Pozwolimy sobie krzyczeć, płakać, bać się, pozwolimy sobie czuć. Pozwolimy sobie pokazać się innym Uczestniczkom ze swoją wrażliwością, delikatnością, siłą czy złością.
Będziemy pracować z obszarami:
– głowy, która gromadzi wiele napięć związanych m. in. z kontrolą i zatrzymaną złością.
– gardła – napięcia w tym obszarze są często odczuwane jako blokująca „klucha”.
– klatki piersiowej i serca – obszarami, które chronimy i zamykamy po doświadczeniach zranienia, odrzucenia, przekroczenia. To tam możemy czuć ciężar niewypłakanego smutku.
– rąk – odpowiedzialnych zarówno za umiejętność sięgania jak i stawiania granic.
– brzucha – który jest siedliskiem ciepłych, miękkich oraz przyjemnościowych uczuć.
– miednicy – obszaru bardzo wrażliwego na zranienia czy przekroczenia i tak ważnego dla kreatywności i przyjemności.
– nóg, które dbają o mocny kontakt z podłożem, z rzeczywistością.
Będziemy pracować z oddechem i głosem, z wyrażaniem dźwięków, by poprzez oddech pogłębiać kontakt z prawdziwą sobą, by móc usłyszeć samą siebie oraz by dać się usłyszeć innym.
Każda Uczestniczka w swoim tempie będzie mogła posłuchać historii swojego kobiecego ciała, historii zamkniętej w spłyconym oddechu, napiętych barkach, usztywnionej klatce i nieczującej miednicy, w słabych rękach – niezdolnych do sięgnięcia po to, czego tak bardzo się chce, w postawie obronnej lub w zupełnym wycofaniu i rezygnacji z siebie.
Będzie mogła dotknąć tych części siebie, które były krytykowane, dewaluowane, niedopuszczane, umniejszane, zaprzeczane, czy widziane jak w krzywym zwierciadle. Będzie mogła posłuchać głosu wewnętrznego krytyka – by zastanowić się, skąd on pochodzi, czyj to głos?
Warsztat nie jest cudownym lekiem, po którym w ciągu 2 dni wszystko się zmieni, jak po tabletce – ból głowy odejdzie, a relacja z samą sobą będzie pasmem radości – ale może być pierwszym lub kolejnym krokiem w stronę dojrzałej, pełnej kobiecości, takiej, która potrafi już nie odrzucać, ale akceptować, tulić i rozumieć swoje dziecięce części – te zlęknione, smutne, czy złoszczące się, która ma na nie zgodę, daje im przestrzeń, ma zgodę na całą siebie; może być kolejnym krokiem do coraz lepszego rozumienia i przyjmowania siebie ze wszystkim, co dotąd było odrzucane, krytykowane, niewidziane.
Zapraszam serdecznie do tej wspólnej podróży w kobiecym gronie.
TERMIN: 24-25.05.2025 r.
– W sobotę zajęcia odbywają się w godzinach 10:00-18:00 z 1,5-godzinną przerwą na obiad.
– w niedzielę w godzinach 10:00-16:00 z krótszą przerwą.
INWESTYCJA: 990 zł. Płatność przelewem na konto.
Można zapłacić w ratach – wtedy proszę o wpłatę 500 zł przy zapisie i resztę do 23.05.2025.
Posiłki, dojazd i noclegi we własnym zakresie.
Na warsztacie dostępne będą owoce i słodycze.
ZAPISY poprzez formularz: https://forms.gle/bpT989jM19aUaDpYA
Jeśli macie Panie pytania do warsztatu – proszę je kierować na adres: Warsztaty.Lowen@gmail.com
Ilość miejsc jest ograniczona.
Gwarancją rezerwacji miejsca jest wypełnienie formularza powyższego oraz wpłata na konto: 02 1050 1041 1000 0097 0106 0338 ING Bank z dopiskiem: Siła i Delikatność, Warszawa
O rezerwacji miejsca na warsztacie decyduje kolejność wpłat.
Przy rezygnacji do 30 kwietnia zwracam całą wpłaconą kwotę, przy rezygnacji do 10 maja zwracam połowę kwoty; przy rezygnacji po tym terminie kwota nie podlega zwrotowi.
Osoby chcące otrzymać fakturę proszone są o przesłanie danych do jej wystawienia przed wysłaniem przelewu.
PROWADZĄCA:
Olga Sieczka – jestem psychologiem i psychoterapeutką w Analizie Bioenergetycznej w trakcie certyfikacji oraz certyfikowaną facylitatorką w tej metodzie,
absolwentką Szkolenia z Psychoterapii Osób z Problemem Uzależnienia w Laboratorium Psychoedukacji
Obecnie szkolę się w podejściu psychoanalitycznym.
Uczestniczę też w seminarium dotyczącym traumy „Trauma w ujęciu psychoanalitycznym i neurobiologicznym. Dwie perspektywy, które się spotykają”, prowadzonym przez psychoanalityczkę PTPP, P. Annę Stemplewską – Południak.
Prowadzę w Warszawie indywidualną praktykę terapeutyczną w nurcie lowenowskim oraz psychodynamicznym, grupy pracy z ciałem, a także liczne warsztat pracy z emocjami przez ciało – skierowane tylko do kobiet oraz koedukacyjne – głównie w Warszawie. Krakowie i Trómieście.
Swoją pracę poddaję regularnej superwizji.
Asystuje: Marta Tarasiuk, psychoterapeutka w trakcie całościowego szkolenia do certyfikatu ISPHS.
Osoby o dużej wrażliwości na krzyk czy przeklinanie oraz po zdarzeniach traumatycznych, proszę o rozważne podejmowanie decyzji o udziale w warsztatach. Nie w każdym momencie życiowym udział ten jest wskazany.
Przeciwwskazania to:
* stany psychotyczne,
* terapia psychotropowa,
* ciąża i okres połogu,
* różnego rodzaju ostre stany zapalne,
* padaczka.
Względne przeciwwskazania:
* duża wrażliwości na silne bodźce, np. krzyk,
* okres karmienia piersią,
* ogólny słaby stan organizmu,
* jaskra
W razie wątpliwości czy pytań proszę o kontakt, rozważę udział indywidualnie.
Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania warsztatu w przypadku nie zebrania się grupy lub choroby.
Zdjęcie: Pixabay
#Lowen #Warszawa #LowenWarszawa #metodaLowena #psychoterapiaciałem #pracazciałem #emocje #matkaicórka #psychoterapiaprzezciało #emocje #złość #wstyd #lęk #smutek #kobiecość #AleksanderLowen #metodaLowena #SiłaiDelikatność #pracazciałem #emocje #złosć #smutek #lęk #wstyd #psychoterapiaprzezciało #psychoterapiaciałem #Lowen #LowenWarszawa #warsztatdlakobietWarszawa #LowenwWarszawie #emocjewciele #uwolnijciało
